|
Strider
Szpieg z Krainy Deszczowców
Strażnik

Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2004
Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2007-09-07, 22:30
|
Spell, ależ oczywiście, że hh wzbudza agresję. Ale czy to jest wada?
|
|
|
Mrrrrilva
Strażniczka Ranaloth
Pure Evil

Wiek: 10
Dołączył: 11 Paź 2004
Skąd: z poniekąd
|
Wysłany: 2007-09-07, 22:36
|
Strider napisał/a: Spell, ależ oczywiście, że hh wzbudza agresję. Ale czy to jest wada?
To zależy czy ta agresja
a) rozchodzi się po kościach
b) jest przetransformowana w jakieś pozytywne, twórcze działanie
c) znajduje brutalne ujście na ciele jakiegoś nieszczęśnika
d) kumuluje się do momentu wylewu albo zawału, ewentualnie powstania wrzodów
xD
A tak ogólnie. Jeśli w kimś hh może budzić agresję, to co się dziwić, że taka przemoc panuje w społeczeństwie
"Szczerze mówiąc myślę, że moim zdaniem dla mnie to chuj"
Człowiek, człowiekowi wilkiem a zombie, zombie zombie.
|
|
|
Raph Of Neternalz
Instrument wokalny

Dołączył: 30 Lis 2004
Skąd: z łona matki
|
Wysłany: 2007-09-07, 23:24
|
|
Rap (nie ma czegoś takiego jak muzyka Hip-Hop, no, ale skoro to się powszechnie przyjęło to cóż ja mogę uczynić) wzbudza agresję najwyżej w agresorach od urodzenia z niezatwierdzonym (ale tylko u lekarza) ADHD i w przeciwnikach rapu. Mówienie, że ktoś rozpieprza sklepy, bo nasłuchał się Public Enemy i chce walczyć z białym establishmentem to tak jakby tłumaczyć 17-latka, który jest złodziejem samochodów tym, że nagrał się za bardzo w GTA...
|
|
|
Rabarbar
~

Wiek: 22
Dołączył: 26 Sie 2004
Skąd: spomiędza
|
Wysłany: 2007-09-08, 18:11
|
|
Raph ale nie oszukujmy się śród słuchaczy gatunków muzyki które 'ideologizują' takich jak gangsta rap, black metal czy punk rock zawsze znajdzie się banda debilów którzy wezmą ci tekst na poważnie i zacznie odpierdalać szopki przez które puźniej cała społecznośc jest tak a nie inaczej kojarzona. To raczej nie do uniknięcia, statystyka.
|
|
|
Wielebny_Spell
Erotoman Gawędziarz
Wiek: 25
Dołączył: 06 Lip 2005
|
Wysłany: 2007-09-08, 18:44
|
|
Przepraszam, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Wzbudza we mnie agresję, w sensie, że mnie wkurza ten rodzaj muzyki. Nie chęć zniszczenia czegoś, tylko chęć wyłączenia odbiornika. Taka muzyka po prostu mnie irytuje. O.
|
|
|
Raph Of Neternalz
Instrument wokalny

Dołączył: 30 Lis 2004
Skąd: z łona matki
|
Wysłany: 2007-09-08, 23:51
|
|
Heheh... Myślę, że znając Twoje poglądy nikt źle Cię nie zrozumiał, ale przy okazji została poruszona ciekawa kwestia, dotycząca tego, że niektórzy ludzie nie czują żadnego dystansu do muzyki, której słuchają.
Slug z Atmosphere (żaden gansta raper, mocny undergroundowiec, jeden z pierwszych "emo-hopów" jak to nazwali dziennikarze) powiedział kiedyś w wywiadzie, że raperzy nie robią tego o czym rapują i jest to oczywiste. Oczywiście część słuchaczy się oburzyła.
Ostatnio gadałem także ze znajomym raperem u którego nagrywam i zastanawialiśmy się nad jednym zagadanieniem - jak 30-letni człowiek kryjący się pod ksywką Wilku może tak czcić ulicę, robić z siebie wielkiego obrońcę własnej dzielnicy, który daje 16-letnim dzieciakom palić marihuanę, jednego z nich przyjmuje do swojego składu, a na dodatek nawija "wolność ludziom i złodziejom". To zwykły image, ale niestety ludzie chcą tego słuchać i wcale nie wiedzą, iż Wilku nie pluje naprawdę starym babciom w twarz.
Pierwsza decyzja moderatorska, zobaczymy czy słuszna :)
|
|
|
Wulf
Szary wilk

Wiek: 25
Dołączył: 23 Sie 2007
Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2007-09-09, 10:52
|
|
Cóż, o tym, że w blackmetalowym światku troszkę agresji jest i trochę agresji on wyzwala, i to agresji prymitywnej, niech świadczy zespół Mayham i jego przejścia... i Burzum...
Czy jednak to jest tylko aberracja, czy codzienność? Cóż, wg mnie aberracja, wyjątkowo brutalna, ale jednak stanowiąca wyjątek, nie regułę.
Każdy gatunek muzyki ma chyba swoje ciemne i jasne strony i każdy gatunek (nawet chillout) może skutkować agresją.
|
|
|
Strider
Szpieg z Krainy Deszczowców
Strażnik

Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2004
Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2007-09-09, 13:11
|
Raph, a wiesz w jakich okolicznościach Wilku stracił zęby? I wiesz, czym się wcześniej zajmował? Podpowiem, że chodzi o kibicowanie
Spellu, ja Ciebie dobrze zrozumiałem, tak tylko napisałem dla szpanu
Raph napisał/a: Rap (nie ma czegoś takiego jak muzyka Hip-Hop, no, ale skoro to się powszechnie przyjęło to cóż ja mogę uczynić) wzbudza agresję najwyżej w agresorach od urodzenia z niezatwierdzonym (ale tylko u lekarza) ADHD i w przeciwnikach rapu.
Tzn. wiesz, jak się posłucha rapu, coś tam wypije (ew. wypali) i potem zobaczy jakichś zarobasów to agresor może się włączyć nawet u księdza  Wszystko zależy od sytuacji
Raph napisał/a: Slug z Atmosphere (żaden gansta raper, mocny undergroundowiec, jeden z pierwszych "emo-hopów" jak to nazwali dziennikarze) powiedział kiedyś w wywiadzie, że raperzy nie robią tego o czym rapują i jest to oczywiste. Oczywiście część słuchaczy się oburzyła.
http://youtube.com/watch?v=FjvO-c5h9Ug  Wkurwia mnie, że się lansuje w ten sposób, swoje przeżył, tylko dziwny kierunek obrał
Dla niektórych muzyka to sposób na wyrażenie swojego życia, nie mówię tu o Mandarynie, ale właśnie o raperach. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale w Polsce często można sie z tym spotkać. Tyle, że w Polsce mało kto nawija o gangsterce;)
|
|
|
Raph Of Neternalz
Instrument wokalny

Dołączył: 30 Lis 2004
Skąd: z łona matki
|
Wysłany: 2007-09-09, 14:17
|
Strider napisał/a: Raph, a wiesz w jakich okolicznościach Wilku stracił zęby? I wiesz, czym się wcześniej zajmował? Podpowiem, że chodzi o kibicowanie
Ale zauważ, że to grzechy przeszłości. Nie sądzę, by człowiek koło trzydziestki, na dodatek siwiejący, był takim idiotą na jakiego robi się w mediach.
Strider napisał/a: http://youtube.com/watch?v=FjvO-c5h9Ug Wkurwia mnie, że się lansuje w ten sposób, swoje przeżył, tylko dziwny kierunek obrał
Popek jest chory - za dużo kreatyny i teraz coś mu mocno odbija, do takiego stopnia, że z zerowymi umiejętnościami bokserskimi startuje w MMA. Myślę, że Slugowi chodziło przede wszystkim o większość raperów, bo napewno nie wszystkich. W jego opinii tekst ma naświetlić morał, głębszą prawdę i przede wszystkim nie powinno się mówić tego, czego sam nie jesteś w stanie zaakceptować. DJ Premier w dokumencie "Scratch" powiedział, iż nieraz mówił Guru (raper z którym współpracował w ramach projektu Gangstarr), aby dokładnie analizował to o czym pisze i by miał tą świadomość, że słuchają ich miliony, a przez to nie można pozwolić sobie na durnoty.
|
|
|
Strider
Szpieg z Krainy Deszczowców
Strażnik

Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2004
Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2007-09-11, 12:32
|
Przecież Wilku tworzył już wcześniej, kiedy jeszcze eee bawił się;) Zresztą na nowej płycie Molesty w jednym kawałku mówi o jaraniu w niezbyt pozytywnym świetle.
Raph napisał/a: Popek jest chory - za dużo kreatyny i teraz coś mu mocno odbija, do takiego stopnia, że z zerowymi umiejętnościami bokserskimi startuje w MMA. Myślę, że Slugowi chodziło przede wszystkim o większość raperów, bo napewno nie wszystkich. W jego opinii tekst ma naświetlić morał, głębszą prawdę i przede wszystkim nie powinno się mówić tego, czego sam nie jesteś w stanie zaakceptować. DJ Premier w dokumencie "Scratch" powiedział, iż nieraz mówił Guru (raper z którym współpracował w ramach projektu Gangstarr), aby dokładnie analizował to o czym pisze i by miał tą świadomość, że słuchają ich miliony, a przez to nie można pozwolić sobie na durnoty.
Też uważam, że zamiast nabrać z wiekiem pokory, coraz bardziej się stacza. Zresztą jakoś nigdy za nim nie przepadałem
Co do słów Sluga - nieraz je słyszałem u polskich raperów (Peja, ktoś z Molesty, chyba WNB). Tak na prawdę mało jest teraz tekstów o jaraniu czy bibach u tych lepszych, za to coraz więcej o zasadach, jakimi człowiek powinien sie kierować czy przemyśleń na różne tematy. Za to nowi wybijają się właśnie na kawałkach imprezowych, o panienkach, alko czy tym podobnych bzdurach.
Boli mnie jeszcze coś - chłopaki nagrywające nielegale po "wyjściu" nagrywają zupełnie co innego. Jak usłyszałem kawałki Ascetów jak choćby "Trzymaj gardę", a potem nowe ich płyty to mnie szlag trafił.
Raph, słyszałeś drugą płytę WBU? Ze wszystkich płyt, które przesłuchałem, to właśnie ta płyta najlepiej oddaje porządny polski hh, lepszej nie słyszałem.
|
|
|
Raph Of Neternalz
Instrument wokalny

Dołączył: 30 Lis 2004
Skąd: z łona matki
|
Wysłany: 2007-09-11, 21:07
|
Strider napisał/a: Raph, słyszałeś drugą płytę WBU? Ze wszystkich płyt, które przesłuchałem, to właśnie ta płyta najlepiej oddaje porządny polski hh, lepszej nie słyszałem.
WBU z Poznania? Miał wydać legala (w 2004 czy 2005), nie wiem czy mówisz o nim, aczkolwiek nie słyszałem samej muzyki, słyszałem o nim. Ja z polskiego rapu słucham Kidda czy Młodzika, czyli raczej ta nisza, odbijająca od rapu w jego pierwotnej formie, bo szczerze przyznam, że w tej powszechnie znanej formie, czy to ulicznej, czy imprezowej (itd.) nie jestem w stanie znaleźć niczego dla siebie.
Strider napisał/a: Jak usłyszałem kawałki Ascetów jak choćby "Trzymaj gardę", a potem nowe ich płyty to mnie szlag trafił.
A sami mówili, że raperzy upadną
|
|
|
Mrrrrilva
Strażniczka Ranaloth
Pure Evil

Wiek: 10
Dołączył: 11 Paź 2004
Skąd: z poniekąd
|
Wysłany: 2007-09-11, 21:51
|
Wulf napisał/a: każdy gatunek (nawet chillout) może skutkować agresją
No błagam, nie róbcie sobie jaj, że słuchanie chilloutu budzi agresję. o,@ Bo ja nie wiem co może w nim zdenerwować wielbiciela gatunku? Delikatne, łagodne, kojące brzmienie, czy brak tekstu albo tekst nie naładowany w żaden sposób negatywnymi emocjami?
W ogóle to ktoś z was spotkał agresywną grupkę młodzieży, zaczepiającą przechodniów i hałasującą na całą ulicę z boom boxem na ramieniu, z którego płyną kojące dźwięki Cafe del Mar?
Strider napisał/a: Dla niektórych muzyka to sposób na wyrażenie swojego życia, nie mówię tu o Mandarynie,
Co jak co, ale chyba Mandaryna to muzycznie wyraża swoje życie najbardziej ze wszystkich artystów świata
"Szczerze mówiąc myślę, że moim zdaniem dla mnie to chuj"
Człowiek, człowiekowi wilkiem a zombie, zombie zombie.
|
|
|
Strider
Szpieg z Krainy Deszczowców
Strażnik

Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2004
Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2007-09-12, 21:32
|
Raph, tak o nim. Najbardziej mi przypasowujący hh "z ulicy".
Raph napisał/a: A sami mówili, że raperzy upadną
Pewnie od początku to planowali
Milvuś, nie chodzi mi o pożycie małżeńskie czy koleżeńskie
|
|
|
Mrrrrilva
Strażniczka Ranaloth
Pure Evil

Wiek: 10
Dołączył: 11 Paź 2004
Skąd: z poniekąd
|
Wysłany: 2007-09-14, 14:56
|
Strider napisał/a: Milvuś, nie chodzi mi o pożycie małżeńskie czy koleżeńskie
Ale to też jest ważna część życia i uważam że warto o niej śpiewać !!
"Szczerze mówiąc myślę, że moim zdaniem dla mnie to chuj"
Człowiek, człowiekowi wilkiem a zombie, zombie zombie.
|
|
|
Raph Of Neternalz
Instrument wokalny

Dołączył: 30 Lis 2004
Skąd: z łona matki
|
Wysłany: 2007-09-15, 13:27
|
Ewry najt forewaa :):)
Mrrrrilva napisał/a: W ogóle to ktoś z was spotkał agresywną grupkę młodzieży, zaczepiającą przechodniów i hałasującą na całą ulicę z boom boxem na ramieniu, z którego płyną kojące dźwięki Cafe del Mar?
Ja nigdy nie spotkałem grupki z boomboxem na ramieniu, zaczepiającą przechodniów i hałasującą na całą ulicę, ale powiem wam, że często ostatnio spotykam się z tym, iż najbardziej agresywnie zachowują się "słuchacze tekno"... W sumie jak coś tak łupie w mózgu to agresor sam się włącza
|
|
|
ManJAk
TECHSMITH

Wiek: 24
Dołączył: 20 Kwi 2006
|
Wysłany: 2007-09-15, 18:56
|
Raph to nie tak, u nich to folklore, nudzi Cie impreza, muzyka jest do bani to bierzesz innych spigulonych kamratów i patrzysz po dyskotece komu by tu zajebac
Pamietam jak z znajomą wybrałem sie do nexusa, odstraszałem dzieciarnie wzrokiem o.o" zarówno tych którzy chcieli poderwac mi znajoma vel "potanczyc obok", jak i pewne trio które szukało zadymy....mnie omijali
Tradycja pojedynków umarła wraz z kobietami, za które mężczyźni gotowi byli oddać swoje życie...
|
|
|
Mrrrrilva
Strażniczka Ranaloth
Pure Evil

Wiek: 10
Dołączył: 11 Paź 2004
Skąd: z poniekąd
|
Wysłany: 2007-09-15, 22:10
|
ManJAk napisał/a: jak i pewne trio które szukało zadymy....mnie omijali
Sorki za offtop ale co Ty w takim razie masz z oczami, że trzech ludzi wymięka? O.o Jakiś drastyczny rodzaj zeza czy ki diabeł? xD
Co do agresywnych techniaków to nie jest to chyba wpływ muzyki bo tekstu tam jak na lekarstwo a sama muzyka głównie zaspokaja dość prostą potrzebę poskakania do rytmu, tylko wpływ frustracji seksualnej (jak się taki naskacze to się spoci i śmierdzi co odstrasza panienki) XDD
"Szczerze mówiąc myślę, że moim zdaniem dla mnie to chuj"
Człowiek, człowiekowi wilkiem a zombie, zombie zombie.
|
|
|
ManJAk
TECHSMITH

Wiek: 24
Dołączył: 20 Kwi 2006
|
Wysłany: 2007-09-15, 22:58
|
Trio było młodsze (znaczy osobno, nie razem ;p) na 70% wiec moze repspekt wieku
[offtop mode]
a mnie pytasz, ja to tam chuchro jestem a ludzie nieraz omijaja XD
znaczy kiedys nawet 5 omineło, 4 odciagneło 5tego jak zobaczyli moja mine, sie odezwac nie zdązyłem (koles chyba miał coś do moich piórek, co ciekawe po tamtym wieczorze nie pamietam żadnej zadymy i nic poza uderzeniem w sufit tramwaju od którego mi nic nie było...a rano miałem wielgachnego siniaka od kostkach na ręce  (zyłka pękła - wiem nawet która bo strasznie wkurwiała/bolała jak sie robiło pomki w dawnych latach na kostkach)
Kiedys jak stałem wkurwiony na przystanku to człowiek podszedł z tekstem "ja przepraszam bardzo, ale prosze mnie nie bić, ma pan moze papierosa" o.O
a znajoma barmanka co konczyła własnie prace i dotarła na ten sam przystanek stanęła 5 metrów dalej, dopiero jak podszedłem się przywitać to zaczęła rozmawiać O.O
aaa i co mam z oczami...hm po pijaku i w ciemnościach mam źrenice lepiej wywalone niz niejeden po amfie XD i jesli ktos sie zna to bójki szukac nie bedzie, bo zprochowany koles ma duzo energii i wstaje nawet jak go skopiesz w 4ke glanami po głowie...
ale po prostu chyba jakaś aura, ludzie wyczuwaja determinacje lub jej brak (braki tez miewam  )
chociaż kuzynka słysząc jedną z takich historii stwierdziła że owszem czasem mi dziwnie z oczu patrzy o.O
a pewna znajoma uwaza ze wydaje sie wyższy jak jest ciemno...
a... <dalej autor posta wylicza blablabla, pomału tworząc mit demonizujacy i nadajacy supermoce ManJAkowi  >
[/offtop mode]
|
|
|
Mrrrrilva
Strażniczka Ranaloth
Pure Evil

Wiek: 10
Dołączył: 11 Paź 2004
Skąd: z poniekąd
|
Wysłany: 2007-09-15, 23:28
|
ManJAk napisał/a: Trio było młodsze (znaczy osobno, nie razem ;p) na 70% wiec moze repspekt wieku
Ej, było mówić że zrobiłeś wjazd z foczką na jakąś imprę Andrzejkową w przedszkolu xDDD
Co do offtopu, nie dziw się. Ludzie tak mają, że podświadomie boją się świrów i samobójców XDD
A tak w ogóle to przestań się przechwalać bo i tak Ci nikt nie uwierzy :P
Moim skromnym i nieważnym zdaniem agersja nie pochodzi z muzyki tylko od ludzi. Proste.
"Szczerze mówiąc myślę, że moim zdaniem dla mnie to chuj"
Człowiek, człowiekowi wilkiem a zombie, zombie zombie.
|
|
|
ManJAk
TECHSMITH

Wiek: 24
Dołączył: 20 Kwi 2006
|
Wysłany: 2007-09-15, 23:40
|
przedszkole nazywa sie nexus http://www.topdj.pl/index...uby=show&ID=132
fak...adres sie zgadza ale pod tym co pod tym linkiem pieprzą to sie nie podpiszę :P
Milva, moze i agresja jest w ludziach a nie w muzyce, ale muzyka istnieje w pewnych subkulturach i tworzy środowisko pewnych jednostek, a te jednostki juz sie nawzajem wychowuja, zatem jakby nie było do muzyki da rade w jakis sposób dopisac ogólny poziom agresji słuchaczy :P choc statystyka zawsze kłamie xP
Tradycja pojedynków umarła wraz z kobietami, za które mężczyźni gotowi byli oddać swoje życie...
|
|
|
Mrrrrilva
Strażniczka Ranaloth
Pure Evil

Wiek: 10
Dołączył: 11 Paź 2004
Skąd: z poniekąd
|
Wysłany: 2007-09-15, 23:48
|
Ale to pewien rodzaj ludzi słucha pewnego rodzaju muzyki i stąd się bierze subkultura. Nie muzyka ją tworzy tylko ludzie więc nie można powiedzieć, że muzyka powoduje agresję. Po prostu agresywni ludzie wybierają częściej taki rodzaj muzyki a nie inny.
Statystyka okłamuje tylko tych, którzy ją biorą zbyt poważnie xD
"Szczerze mówiąc myślę, że moim zdaniem dla mnie to chuj"
Człowiek, człowiekowi wilkiem a zombie, zombie zombie.
|
|
|
ManJAk
TECHSMITH

Wiek: 24
Dołączył: 20 Kwi 2006
|
Wysłany: 2007-09-15, 23:56
|
|
no nie do końca, otoczenie słucha muzyki, otoczenie daje dzieciakowi muzyke on ja chwyta lub nie, a im bardziej hermetyczne otoczenie tym bardziej sie wpasuje, nie od dzis sie mówi o kryminnogennych ulicach czy zadresionych osiedlach XD
dzieciak kiedy dostaje subkulture lub kiedy dostaje po raz pierwszy muzyke, jest wychowywany przez otoczenie, i dopiero później co najwyzej zmieni je, ale juz wychowania niezbyt
|
|
|
Cthulhu
Lord Abortion
Wiek: 23
Dołączył: 23 Gru 2006
Skąd: Midian
|
Wysłany: 2010-07-15, 14:08
|
|
Najwięcej agresji zawierają takie gatunki, jak grindcore, goregrind, death metal, thrash metal, punk rock, gabber, hardstyle, speedcore, hardcore techno, breakbeat hardcore.
Nie twierdzę jednak, że to słuchanie tego rodzaju muzyki wywołuje w ludziach agresję, tylko że ludzie z agresywnymi skłonnościami lubią słuchać takiej muzyki. Gdyby nie przejawiali takich skłonności, to by nie słuchali tych gatunków, bo by im się to nie podobało. A że im się podoba - to oznacza tylko, że gust ma związek z charakterem.
Archangel, dark angel
Lend me thy light
Through death's veil
Til' we have heaven in sight!
|
|
|
Kobe

Wiek: 18
Dołączył: 23 Cze 2010
Skąd: Mierzęcice City
|
Wysłany: 2010-07-24, 20:00
|
Co do agresywnych gatunków muzyki to wpadłem kiedyś na badania psychologiczne wskazujące, że gatunków tzw. brutalnych i buntowniczych słuchają głównie ludzie spokojni i cisi, którzy nie mają w zwyczaju mordowania każdego kogo spotkają  Patrząc po sobie to zasada ta się sprawdza
|
|
|
Sariel

Wiek: 20
Dołączyła: 23 Lip 2010
Skąd: Gniezno
|
Wysłany: 2010-07-24, 22:05
|
|
Patrząc na mnie albo się nie sprawdza, albo jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę, albo nie wiem o pokładach agresywności w sobie, bo ja się ostrych kawałków boję xD I jakoś niechętnie ich słucham, wywołują u mnie nerwowość i chęć wyłączenia. Wolę melodyjność, spokój^^" A uważam się za osobę nie-agresywną i spokojną.
"Szczęśliwa? Krowy są szczęśliwe, Normo, i popatrz, co je spotyka..."
|
|
|
Kobe

Wiek: 18
Dołączył: 23 Cze 2010
Skąd: Mierzęcice City
|
Wysłany: 2010-07-24, 22:19
|
Możliwe, że to ja jestem jakimś wyjątkiem bo bedąc człowiekiem niesamowicie spokojnym nie stronię od ostrzejszych brzmień
|
|