Przesunięty przez: Chronos 2010-05-26, 01:39

Poprzedni temat :: Następny temat

Mechanika Deadlandów

Autor Wiadomość

ManJAk

TECHSMITH


Wiek: 25

Dołączył: 20 Kwi 2006

Wysłany: 2008-03-08, 15:54   Mechanika Deadlandów


Co sądzicie na temat mechaniki deadlandów? Odpowiada Wam czy jest dziwna tak samo jak cały dziwny zachód?
Nie wydaje się Wam trochę przekombinowane że osoba będąca najszybszym strzelcem na dziwnym zachodzie (1k12 w szybkości) wykona tylko jedna akcję w rundzie a farmer który mu do pięt nie dorasta w wyciąganiu rewolwerów (np. 4k6 szybkości) może mieć jeśli przyfarci tych akcji nawet 4 (bo cztery kości a TN do zdobywania kart akcji jest 5)
albo że wyoskość/liczba kości na cesze jest o wiele wiele bardziej ważna niż liczba umiejek? że ubermedyk mający 7 na medycynie jeśli ma jedynie Xk4 na wiedzy to nie wykona żadnej operacji bo nigdy nie wybije wyższego stopnia trudności niż 4?
Że twardziel który przełyka śline wisząc na sznurze (1k12 wigoru) padnie pierwszy w barowej bójce (wyparowuje co cios tylko k12 obrazen) i analogicznie siłacz który nosi głazy niczym Obelix (1k12 na sile) zada w bójce na pięsci żałosne obrażenia w porównaniu do słabeusza majacego 4k6 siły?

Dziwny zaprawde jest Dziwny Zachód

Mrrrrilva

Strażniczka Ranaloth

Pure Evil


Wiek: 10

Dołączył: 11 Paź 2004

Skąd: z poniekąd

Wysłany: 2008-03-09, 19:18   


To nie graj. ;p

Ja tam nic z tego nie kumam i jestem szczęśliwa, bawię się dobrze i nie łamię sobie głowy. Równie dobrze mógłbyś się pluć że As bije wszystkie karty a to Walet, ze względu na młodzieńczy wiek i animusz powinien ciachnąć Asa, zatłuc starego króla a potem przelecieć wszystkie damy...


"Szczerze mówiąc myślę, że moim zdaniem dla mnie to chuj"

Człowiek, człowiekowi wilkiem a zombie, zombie zombie.

ManJAk

TECHSMITH


Wiek: 25

Dołączył: 20 Kwi 2006

Wysłany: 2008-03-09, 19:25   


ja tu chce jakąś dyskusje wprowadzić, bo co by nie było mechanika innowacyjna w porównaniu do innych systemów a ta wpada z okrzykiem "olać to", eh...


Tradycja pojedynków umarła wraz z kobietami, za które mężczyźni gotowi byli oddać swoje życie...

Mrrrrilva

Strażniczka Ranaloth

Pure Evil


Wiek: 10

Dołączył: 11 Paź 2004

Skąd: z poniekąd

Wysłany: 2008-03-09, 19:42   


Innowacyjna, nie innowacyjna. Jakaś być musi. Dyskutowanie czy wyłuszczanie pewnych nielogiczności nie ma żadnego sensu bo nie znam takiej mechaniki, która idealnie oddawałaby ogólnie pojęty realizm świata. Zawsze będzie tak, że coś wyda nam się nie do końca logiczne albo nie całkiem odpowiadające temu, co nam się może wydawać o prawach rządzących kosmosem. Nawet szachy, gra mędrców i geniuszów, są kretyńskie, bo co za sens w tym, że jeden piechur rozpiździ całą wieżę, albo to, że jeździec nie może skoczyć po prostu do przodu tylko musi zakosami.
Jednak jakieś ustalenia czy zasady trzeba przyjąć inaczej będzie bajzel i rozprężenie obyczajów. ;)

To tyle na temat dyskutowania o zasadności lub jej braku w konkretnych regułach danej mechaniki. ;P


"Szczerze mówiąc myślę, że moim zdaniem dla mnie to chuj"

Człowiek, człowiekowi wilkiem a zombie, zombie zombie.

Rabarbar  

~


Wiek: 22

Dołączył: 26 Sie 2004

Skąd: spomiędza

Wysłany: 2008-03-14, 10:58   


W deadlandsach fajny jest dualizm statystyk który zapoznających się z systemem trochę myli. Mianowicie nie liczy się tylko karta [1k4 - 1k12] ale też jej kolor czyli ilośc rzutów jakie można wykonać wybierając najlepszy. A na podłej karcie ale mocnego koloru np. dwójka pik [4k4] można zajechać całkiem daleko - im słabsza karta tym łatwiejszy przerzut ou k4- 25%], więc 4k4 daje nam statystycznie 100% przerzutu którejś z k4.

Dlatego Maniek sory bardzo ale medyk która rzuca na operacje 7k4 ma 175% szansy na przerzut którejś z k4. I to tylko w pierwszum rzucie - przecież przerzuty też można przerzucać (a im słabsza karta tym łatwiejszy przerzut), ale tego już nie chce mi się liczyć i sumować. Ogólnie medyk z tak żałosną wiedzą, ale za to tak wyszkolony może sobie pozwolić na większość łatwiejszych i średniotrudnych operacji. A na te ultra trudne masz przecież sztony nie? : >

Dlatego 1k12 summa summarum to nie jest superkarta mimo wysokiego nominału. Mając do wyboru z 2k10 zawachałbym się mocno, bo jednak podczas trudniejszych sesji to przewidywalność możliwości swojej postaci daje jakiś gwarant udanych planów. A sztonami przecież nie można pizgac na lewo i prawo, zwłaszcza kiedy można je zainwestować w rozwój postaci. Dlatego kolejnym środkiem o którym często gracze zapominają jest opuszczanie poziomiu trudności różnymi sposobami. Co innego spróbować podnieść głaz z miejsca, co innego zrobić rozgrzewke i podnieśc głaz. Co innego zacząć operacje, a wypić kubek dobrej kawy i zacząć operacje. Co innego spróbować komuś dać w ryj, a co innego poświęcić moment na przyjrzenie się typowi i jego potencjalnym słabym punktom.


ManJAk

TECHSMITH


Wiek: 25

Dołączył: 20 Kwi 2006

Wysłany: 2008-03-14, 18:28   


nawet jelsi to co po pzrerzutach takiemu medykowi gdy trudność jest np 9?
a z jedna k12 na statsie i wysoka umiejka nagle robi sie 5k12 przy rzucie co już powala.
obnizanie stopnia trudnosci i owszem, dlatego kanciarz z odpowiednim hexem wykona wszystko :devil: no bo zadna rozgrzewka nie zmniejszy stopnia trudności otwierania wytrychami sejfu,a hex juz tak i to sporawo.


Tradycja pojedynków umarła wraz z kobietami, za które mężczyźni gotowi byli oddać swoje życie...

Rabarbar  

~


Wiek: 22

Dołączył: 26 Sie 2004

Skąd: spomiędza

Wysłany: 2008-03-14, 18:51   


ManJAk napisał/a:

nawet jelsi to co po pzrerzutach takiemu medykowi gdy trudność jest np 9?

Policz sobie rzucasz k4 z czego każda 4 to kolejny rzut - 1/4 szansy. Na dwie czwórki pod rząd ma się szanse 1/16 [co już daje wynik conajmiej 9] A ja mówię tylko o jednej kostce, a wcześniej pisałes o siedmiu. 7/16 to prawie 50% na uzyskanie 9.

ManJAk napisał/a:

a z jedna k12 na statsie i wysoka umiejka nagle robi sie 5k12 przy rzucie co już powala.

No to jest oczywistość że dużo k12 to wielka szansa na sukces, nie wiem po co o tym piszesz. Faktem jest że duże kości są ogólnie lepsze ale małe mają wiekszy potencjał przerzutowy.

ManJAk napisał/a:

obnizanie stopnia trudnosci i owszem, dlatego kanciarz z odpowiednim hexem wykona wszystko :devil: no bo zadna rozgrzewka nie zmniejszy stopnia trudności otwierania wytrychami sejfu,a hex juz tak i to sporawo.

No własnie sztuką jest zrobienie pewnych rzeczy nie będąc muchkinem-kanciarzem. : ]


ManJAk

TECHSMITH


Wiek: 25

Dołączył: 20 Kwi 2006

Wysłany: 2008-03-14, 19:05   


Łaku napisał/a:

Policz sobie rzucasz k4 z czego każda 4 to kolejny rzut - 1/4 szansy. Na dwie czwórki pod rząd ma się szanse 1/16 [co już daje wynik conajmiej 9] A ja mówię tylko o jednej kostce, a wcześniej pisałes o siedmiu. 7/16 to prawie 50% na uzyskanie 9.

oj to sie chyba inaczej liczy
wyrzucenie 4 na k4 to 1/4 wyrzucenie dwóch 4 pod rząd to 1/16
ale taki bajer na 7 kościach to chyba już (1/16)^7 ?

nie wiem jak przy rzucaniu kilkoma kośćmi naraz, ale zakładajac ze gracz ma jedna kostke k4 w ręku to z 7mioma na umiejce musiałby wyrzucić 4ke na niej aż 14 razy pod rząd a to już jest na pewno (1/4)^14 czyli (1/16)^7 czyli całe... 0,0000000037252902984619140625 * 100%
xPPP


chociaz nie to by dawało po 2 przerzuty na kazdej a nie na jednej z 7miu...
eh, gubie sie


Tradycja pojedynków umarła wraz z kobietami, za które mężczyźni gotowi byli oddać swoje życie...

Rabarbar  

~


Wiek: 22

Dołączył: 26 Sie 2004

Skąd: spomiędza

Wysłany: 2008-03-14, 19:20   


Nie wiem czy jesteś świadomy tego co napisałes ale stwierdziłes że rzucając jedną kością ma się większą szansą na 2 przerzuty niż rzucając siedmioma. :jupi:


ManJAk

TECHSMITH


Wiek: 25

Dołączył: 20 Kwi 2006

Wysłany: 2008-03-14, 20:07   


na pewno przy rzucaniu kilkoma sie o siebie inaczej obijaja XD
ale masz racje, głupi bład... jesli bład
głowy nie dam ale rzucanie koscmi naraz moze podpadac pod inne zagadnienie kombinatoryki niz rzucanie po kolei gdzie potrzebe wyrzucenia takiej a nie innej kosci uwarunkowujemy od wyników wczesniejszych rzutów

no ale ja sie nie znam wiec nie wypowiem a szukac na stronach o rachunku parwdopodbienstwa mi sie nie chce


Tradycja pojedynków umarła wraz z kobietami, za które mężczyźni gotowi byli oddać swoje życie...

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11